O procesie

Twórcą Psychologii Procesu jest amerykański psychoterapeuta, wieloletni dyrektor Innstytutu Jungowskiego w Zurichu, dr Arnold Mindell:

"Przez wiele lat badałem zależność pomiędzy snami i zjawiskami cielesnymi, lecz mimo iż od dziecka spisywałem treści swoich marzeń sennych, a także mimo wieloletniego treningu analitycznego, doktoratu z psychologii i pracy dyplomowej z fizyki teoretycznej długo nie byłem w stanie uchwycić zachodzącego między nimi związku."

Punktem wyjścia mindellowskiej psychoterapii jest próba przekroczenia kartezjańskiego dualizmu między duszą (psychiką) i ciałem, dualizmu pokutującego od wieków w filozoficzno–naukowym światopoglądzie Zachodu.

Podczas długoletniej pracy psychoterapeutycznej, Mindell odkrył zależność, jaka zachodzi między snami a symptomami cielesnymi. W snach swoich pacjentów (w ich symbolicznym sensie) odkrył to, co urzeczywistniało się na poziomie ciała jako symptom lub choroba. W reakcjach ciała zaś, w jego spontanicznych ruchach, zmianach koloru i temperatury skóry, w jego bólu i niedomaganiach zaobserwował procesy, odpowiadające symbolicznym znaczeniom snów. Odkrycie to doprowadziło go do tezy,

„(…) że musi istnieć coś takiego, co byłoby jednocześnie ciałem i snem, jakiś realny byt – śniące ciało.”I

Koncepcja śniącego ciała, łącząc duszę i ciało próbuje przekroczyć ów odwieczny, kartezjański dualizm.

Praca z procesem, korzystając z różnych form psychoterapii zachodniej oraz różnych koncepcji Wschodu, nastawiona jest na ustawiczne, baczne podążanie za tym, co się właśnie wydarza. To próba bycia tu i teraz, próba ujawnienia mądrości procesu klienta prowadzącej do optymalnych rozwiązań warunkujących pełnię i maksymalny rozwój. Podążanie, nieustanny ruch i zmiana, związane są z nieustanną interakcją procesu pierwotnego (czyli tego, z czym klient utożsamia się w danym momencie), z procesem wtórnym (czyli tego, z czym klient nie utożsamiają się w danym momencie). Proces wtórny zakłóca codzienną, aktualną tożsamość osoby, objawiając się jej jako przeszkoda w świecie materialnym, problem osobisty, problem w relacji czy symptom lub choroba w ciele.

Proces wtórny – nowa tożsamość i wzorzec zachowań znajdujące sie "po drugiej stronie" problemu, oddzielony jest od naszego codziennego ja czymś, co w psychologii procesu nazywamy progiem. Próg (krawędź) stanowi granicę znanego nam dotychczas doświadcznia, naszej codziennej świadomości. Po drugiej stronie jest to, co nieznane, nowe, niewiadome. Często drogi do nowego doświadczenia "pilnują" figury progowe – różnego rodzaju krytyczne przekonania, lęk, wstyd pojawiające się w formie różnego rodzaju głosów wewnętrznych, przekonań, obrazów, uczuć czy symptomów.

Jednym z zadań terapeuty w momencie "dotykania" progu przez klienta jest towarzyszenie mu w świadomym doświadczaniu owego progu, rozpoznawaniu figur progowych i – w momencie, gdy klient poprzez pozytywny feedback (werbalne i niewerbalne sygnały płynące z ciała) informuje o swojej gotowości – wspólnym przekraczaniu go. Terapeuta towarzyszy klientowi w odkrywaniu nowej rzeczywistości "po drugiej stronie", wspomaga tworzenie nowego, pełniejszego wzorca zachowań i integrowania nowego, niedosępnego dotychczas rodzaju energii potrzebnej w codziennym życiu.

Wspólne podążanie za procesem klienta – doświadczanie śniącego ciała daje klientowi możliwość optymalnego w danym momencie wykorzystania twórczego potencjału zawartego w problemie. Wiąże się to z poczuciem pełni i kreatywności. Bycie w śniącym ciele oznacza nieutożsamianie się ani ze stanem jawy, ani ze stanem snu, ani byciem na zewnątrz, ani w środku ciała. Jest to połączenie „z czymś zasadniczym; stajesz się niezależną od przestrzeni, czasu i świata całością jaźni.”II

Zmieniając dotychczasowe podejście terapeutyczne wyznaczane przez pytanie dlaczego? pojawia się problem, pytaniem po co?, w jakim celu? wydarza się to, co się wydarza, Psychologia Zorientowana na Proces wpisuje się w nowy paradygmat myślenia o człowieku, jako o istocie, która poprzez doświadczanie świata, siebie i innych z natury dąży do Pełni. Dąży do tego, żeby być dojrzałą, zintegrowaną całością ciała, duszy i świata – pełnym, całkowitym, twórczym i szczęśliwym człowiekiem.

  1. A. Mindell, O pracy ze śniącym ciałem, Warszawa 1991, s. 12.
  2. Tamże, s. 48.